0

Mój tajemniczy akcent

Posted on piątek, 26 października 2012

Za każdym razem jak zaczynam rozmowę z nową osobą zauważam taki specyficzny wyraz twarzy świadczący o tym że mój rozmówca usilnie stara się zlokalizować mój akcent. Zazwyczaj się mu/jej nie udaje! Zawsze staram sie dowiedzieć o jakim kraju pomyśleli, co daje zaskakujące wyniki:

  • większość twierdzi że jestem Niemką
  • ewentualnie Holenderką
  • a jak nie to na pewno Szwecja lub Norwegia
  • czasami ktoś się zapyta czy nie jestem z Rosji
  • kilka osób myslalo że może Stany
  • a jedna pytała się czy nie jestem przypadnkiem Filipinką!!!
O ile za nic nie potrafię wytlumaczyć dlaczego ktoś mógł mnie wziąć za Filipinkę, to na wyjaśnienie krajów europejskich mam teorię. Otóż ewidentnie słychać że jestem Europejką, ale nie mam akcenty angielskiego, francuskiego ani hiszpańskiego. Kolejnym największym krajem są Niemcy ;) A jak nie Niemcy, to zgodnie z tym samym tokiem myślenia- Skandynawia. 
Co do Rosji- kilka osób wychwyciło słowiański akcent więc naturalnie pomyśleli o największej grupie językowej. Chociaż przyznaję, że było kilka osób które zgadły że jestem Polką od razu- ale za każdym razem okazywało się że albo byli w Polsce, albo pracują z kimś z Polski albo ich rodzice/dziadkowie pochodzą z Polski! Polacy są wszędzie!


0

Wiosna!!!

Posted on niedziela, 21 października 2012

Kiedy w Polsce robi się coraz zimniej i ciemniej, tutaj w końcu robi się cieplutko :) Zima w Nowej Zelandii była zadziwiająco nieprzyjemna, mimo że temperatury nie spadały ponizej zera. Silny, porywisty wiatr potrafił przebić się przez kilka warstw ubrań! Dodać do tego deszcz i czasami lepiej by było nie wychodzić z domu!




Na szczęście pierwszą zimę mam już za sobą i mogę cieszyć się wiosną! Ogród Botaniczny w Wellington to najlepsze miejsce do odkrywania pierwszych oznak wiosny. Przepięknie kwitnące drzewa owocowe, tulipany, magnolie... Uwielbiam przepiękne ogrody!



0

Come back :)

Posted on piątek, 19 października 2012

Hello, czy ktoś mnie tu jeszcze pamięta? Po dłuższej przerwie wróciłam  w pełni zmotywowana do bardziej regularnego pisania :) Mam nadzieję że tym razem uda mi się wytrwać!
Niedawno minął okrągły roczek od kiedy postawiłam stopy na tym obcym lądzie. Czas minął mi bardzo szybko i dość ciekawie, i jednego jestem pewna- zostaję tu tak długo jak mi na to pozwoli tutejsze Biuro Imigracyjne. Jak na razie przedłuzyli mi wize na kolejny rok co mnie bardzo cieszy!
Marmite'u wciąż w sklepach nie ma i marmagedon trwa w najlepsze. Na tutejszym 'allegro' ( Trademe,co.nz)  mozna kupić np 1/3 sloiczka! Może kiedyś wróci...
Wrzesień był dla mnie okresem bardzo ciekawym ponieważ przyjechała do mnie w odwiedziny rodzinka- mama i brat. Nigdy wcześniej nie zauważałam jakie to szczeście zjadać śniadanie w gronie rodzinnym. Chociaż oczywiście miesiąc przebywania ze sobą to też zgrzyty i niesnaski, ale wytrwaliśmy. Przy okazji pozwiedzaliśmy kawałek Wyspy Północnej z czego sie niesamowicie cieszę. Niestety miesiąc szybko minął, mama i brat są spowrotem w Polsce a mi jakoś tak cieżko na serduchu... Rodzina to jednak ważna rzecz a Skype, mimo że cudowny czasami jednak nie wystarcza!
Kilka zdjęć:



Brat skomentował kolor wody-"Jakby ktoś tam kostkę domestosa wrzucił!" :D

PS. Zmieniłam język- kilka osób mnie o to prosiło więc spełniam prośbe :)

1

Marmagedon

Posted on środa, 11 kwietnia 2012



I have disappeared for quite a long time. Too long... But don't worry- I think I'm back! That makes me think of one thing that is missing in New Zealand...


Marmite is a type of thick, dark brown spread. The savory spread is made from a concentrated yeast sludge, a byproduct of the beer brewing process. The strong and very distinctive flavor has made Marmite rather famous, as consumers are either horrified by it or quite fond of it. (found here)

I'm one of those people who can't stand Marmite- it's too salty and too savoury.

The problems with Marmite has started after the earthquake occured in Christchurch. The factory was damaged and the building is not safe. Two months after the closing there is no Marmite in the shops. For some of the Kiwis it is considered as a national disaster!

0

Christmas package

Posted on wtorek, 29 listopada 2011

My Christmas gifts arrived in Poland! I had to send it before 25th of November to be sure that it will be there before Christmas. It took 2 weeks to arrive- not too bad! I wonder now how long polish post office will take ;)


I have to admit that it doesn't feel like Christmas is approaching. Of course there are Christmas trees showing up here, there are a lot of ads about gifts etc but... I can't imagine Christmas during summer!!! It just sounds so wrong! I guess I will complain more about it later ;)